| Ubrała się w to. |
- Przepraszam, ale czy mógłbyś odsłonić mi słońce ? Proszę. - Spytałam grzecznie. Nie chciało mi się podnosić głosu. - Hallo? Słyszałeś ? -powiedziałam lekko podnosząc głos, kiedy nawet nie ruszył się. W końcu otworzyłam oczy zdenerwowana. Ujrzałam moją najlepszą przyjaciółkę. Uśmiechnełam się i rzuciłam jej się na szyje. Kiedy odkleiłam się od niej przywitała się. Dosiadła się do mnie i zaczęłyśmy konwersować. minęło dobre półtorej godziny odkąd zaczęłyśmy rozmawiać.
- Kate może pójdziemy do mnie? Od razu dam ci zaproszenie. - spytałam
- Okej. Chodźmy. - odpowiedziała. Skierowałyśmy się do mojego domu. Zobaczyłam auto rodziców. Czyli już przyjechali. Weszłam z Kate do środka i poszłam z nią do mojego pokoju. Kate jak to Kate, zaczęła oglądać moje rysunki.
- Alex jak ty pięknie rysujesz. - powiedziała zachwycona
- Dzięki. Ale aż tak świetne nie są. - powiedziałam z uśmiechem wywołanym przez komplementy.
- Alex zejdź na chwilę do kuchni musimy porozmawiać. - Usłyszałam głos mojej rodzicielki.
- Okej już schodzę!! - odpowiedziałam trochę zasmucona - Kate przykro mi ale musisz już chyba iść. Jak mama mnie woła to zawsze chodzi o coś poważnego.
- Okej i tak miałam powoli się zbierać. Nic nie szkodzi. To narazie. - Powiedziała . Poszłam odprowadzić ją do drzwi. Kiedy zamknęłam za nią drzwi skierowałam się do kuchni. Wszyscy już tam czekali.
- O co chodzi? - spytałam
- Usiądź. Musimy z mamą powiedzieć ci coś ważnego - Zaczął tata. - Mamy już wspaniałe miejsce gdzie możesz wyprawić swoje urodziny....
..................................................................................................................................................................
Wiem słaby ten pierwszy rozdział :( ALE CO PORADZIĆ. Piszcie komy :D